Świadectwa

ŚWIADECTWO PRZEMIANY

Najbardziej na tych rekolekcjach podobały mi się konferencje, które dały mi wiele do myślenia. Najbardziej spodobała mi się konferencja na temat „Ruch Czystych Serc”. Dzięki niej poszłam do spowiedzi i wyspowiadałam się szczerze i z pełnym żalem w sercu. Bardzo też podobały mi się kazania diakona, a najbardziej to o „małych słowach”.

Pojechałam na rekolekcje poszukując Pana Boga i chyba udało mi się Go znaleźć podczas adoracji i modlitwy, która była cały czas obecna wśród nas. Jest koniec rekolekcji, a ja wyjeżdżam z czystym sercem i pełna nadziei, że moje życie będzie inne.

Nauczyłam się tutaj wielu rzeczy i poznałam wspaniałe osoby, które pokazały mi inne życie niż to, które ja mam. Wszyscy tutaj są życzliwi, przez co pomogli mi podjąć decyzję o tym, by zmienić swoje życie. Wiele też do myślenia dały mi rozmowy w grupach i omawianie różnych naszych problemów. Ale najbardziej jestem przekonana, że nie zapomną spowiedzi, którą tu przeżyłam. Ta spowiedź była dla mnie wyjątkowa i bardzo pomocna. Dzięki niej zrozumiałam, że nie jestem „nikim” i że nawet jak grzeszę, to Bóg jest ze mną i mnie nie opuszcza i stara się nam pomóc – czasami przez cierpienie, ale zawsze jest nam to wynagrodzone wieloma szczęściami w przyszłości.

Nigdy nie zapomnę tego, co się tu nauczyłam i co przeżyłam. Pojechałam tu tylko temu, żeby się wyrwać z domu, a wrócę jako nowa, odmieniona osoba, która postara się już nie popełniać błędów z przeszłości. Te rekolekcje umią nas odmienić, nawet jeśli my sami nie jesteśmy pewni czy tego chcemy. Dzięki nim rozumiemy co jest złe i staramy się to zmienić, no oczywiście o ile ktoś szczerze się tu modli z głębi serca i duszy.

Rekolekcje Sportowe III 2011 - zostaw wszystkie dawne troski...



WAŻNA DECYZJA

Cieszę się, że miałam okazję tu być. Bardzo podobały mi się kazania, nauki i konferencje. Dały mi one wiele do myślenia. Zrozumiałam przez to niezrozumiałe sytuacje oraz uzyskałam odpowiedzi na pytania, które mnie gnębiły.

Jedno z najlepszych wydarzeń moim zdaniem była konferencja o RCS (Ruchu Czystych Serc). Słyszałam o tym Ruchu wcześniej. Zdecydowałam się jakiś czas temu z moim „prawie narzeczonym” na czystość przedmałżeńską. Teraz wiedzę zdobytą na tej konferencji będę mogła przekazać mu, gdy tylko się spotkamy w piątek, po powrocie do domu.

Genialna atmosfera, wspaniała kadra i świetni ludzie dostarczyli tu fantastycznych chwil, których nie zapomnę. Także Ci wszyscy ludzie obecni na tych rekolekcjach pozostaną na zawsze w moim sercu.

Bóg zapłać za wszystko!
A.



CZAS PRZYPOMNIENIA

Witam, 
Szczerze, to nie chciałam tu przyjechać, chciałam się wycofać, ale się potoczyło tak, ze jestem tu na rekolekcjach. Pierwsze 2-3 dni były ciężkie, chciałam wracać do domu. Myślałam: Co ja tu robię? Nie pasuję tutaj! itp. Do pewnych dziewczyn nie byłam przekonana, ale okazało się, że są fajne, reszta ludzi też (chociaż kontakt z ludźmi zaczął się pod koniec pobytu). Z rekolekcji jestem zadowolona.

Konferencje były rewelacyjne. Najbardziej podobał mi się temat o Ruchu Czystych Serc. I wykład księdza o dziewczynach, żeby się szanowały. Słowa księdza były dla mnie „akumulatorem”/doładowaniem, że warto czekać z czystością do ślubu. Otworzył mi oczy (a raczej przypomniał) o tym co ważne. Z pewnością nie będzie to łatwe, ale może się udać. Kazania księdza oraz ks. diakona, też dały dużo do myślenia. Te wszystkie rzeczy pomogły w podjęciu decyzji.

Przyjeżdżając tutaj, nie chciałam iść do spowiedzi. Bo wiedziałam, że się nie zmienię. Ale adoracje, czytanie Pisma Świętego, czas spędzony w kaplicy i może nawet moje sumienie - nie pozwoliły, żebym się poddała. Pan Jezus czekał na mnie 6 dni. Dopiero w 6-tym dniu się wyspowiadałam. Pomyślałam, że jak teraz tego nie zrobię, to później tym bardziej. Cieszę się ze spowiedzi i czasu, który spędziłam na modlitwie. Dawno nie poświęciłam tyle czasu dla Jezusa, co w tym tygodniu. Wiem, że po powrocie nie będzie łatwo i pewnie znów się „potknę”, ale ważne jest to, aby mieć siłę się podnieść.

Dziękuję Bogu za ten tydzień, za czas przypomnienia.



NIGDY NIE ODWRÓCĘ SIĘ OD BOGA

Na rekolekcjach jestem drugi raz – już drugi raz miałam okazję mieszkać z Bogiem pod jednym dachem. I chyba ta myśl, że jest tu ze mną dodawała mi siły.
Co zrozumiałam na tych rekolekcjach?
Na pewno to, że modlitwa to nie tylko odklepywanie regułek. Modlitwa to przede wszystkim rozmowa z Panem Bogiem. Powierzenie mu swoich zmartwień, smutków, radości. Tamte rekolekcje wpłynęły bardzo na moje zachowanie i mam nadzieję, ze te też coś zmienią. Poznałam problemy innych ludzi, ich uzależnienia i będę się modliła by wyszli z nałogów.

Jeśli tylko będę miała taką możliwość za rok, chcę jechać na rekolekcje. Bo one oprócz bliskości Boga, dają mi wielu nowych znajomych – wspaniałych ludzi, o których nawet nie wiedziałam.

Tak na koniec: nigdy nie odwrócę się od Boga, bo jest to mój najlepszy Przyjaciel.